ubezpieczenia

Tania polisa ubezpieczeniowa to często nie lada poświecenie – w Polsce działa mnóstwo towarzystw ubezpieczeniowych oferujących różnego typu ubezpieczenia komunikacyjne. Poza kontaktem bezpośrednim z daną firmą, taką jak na przykład bardzo popularna ostatnimi czasy forma direct, jest jeszcze pośrednictwo agentów ubezpieczeniowych oraz możliwość zakupu polisy przez Internet. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że polisa przez internet jest najtańsza, choć wymaga sporo czasu poświęconego na znalezienie najlepszej opcji, a nierzadko także wiedzy z zakresu ubezpieczeń, by nie wpakować się w meandry zapisów “drobnym drukiem”. By znaleźć najtańszą opcję, często wykorzystuje się internetowe kalkulatory składek. Z ich pomocą wyliczymy zarówno cenę ubezpieczenia OC, Auto Casco jak i ubezpieczenia od Następstw Nieszczęśliwych Wypadków dla praktycznie każdego pojazdu. Zasada jest prosta – OC ma być tanie jak taśmy samoprzylepne, Auto Casco pewne i solidne oraz mieć jak najszerszy zakres, zależny oczywiście od osobistych preferencji danego posiadacza pojazdu. Czego innego będzie oczekiwał posiadacz 10-letniego sedana, wartego 14 tysięcy, a czego innego właściciel nowej limuzyny wartej blisko 100 tysięcy złotych.

Od przynajmniej 5 lat ubezpieczenia w systemie direct nie są już w naszym kraju żadnym novum. Pierwsze było Link4, które ze swoją propozycją ubezpieczeń przez telefon wystartowało już w 2003 roku o czym przypomina aktuariusz. Wraz z upływem czasu i zyskiwaniem kolejnych zadowolonych klientów, także inne firmy ubezpieczeniowe postanowiły przejść przynajmniej częściowo na ten właśnie sposób sprzedaży polis. Punktem krytycznym było otwarcie takiego rodzaju działalności przez, traktowane niemal jak bastion tradycyjnej sprzedaży ubezpieczeń, PZU. Ubezpieczenia typu direct wyróżnia sposób sprzedaży i kontaktu z klientami – wszystko opiera się o telefon lub internet. Z początku ubezpieczenia typu direct sprzedawane były głównie przez telefon, z wykorzystaniem call center, z czasem, w ramach oszczędności, zaczęto przechodzić na dystrybucję przez Internet. Tak więc decydując się na ubezpieczenia direct nie umawiamy się już na spotkanie z agentem, nie robimy zdjęć samochodu, po prostu rozmawiamy z konsultantem, podajemy dane auta, nasze, ewentualnych innych właścicieli czy kierowców i decydujemy się na ofertę lub nie. Możemy także wyliczyć sobie składkę w kalkulatorach na stronach wielu ubezpieczycieli tego typu.

Co jakiś czas, jak bumerang powraca temat uprzywilejowanej pozycji rolników w różnego rodzaju obowiązkowych ubezpieczeniach, w tym także ubezpieczenia zdrowotnego i składek odprowadzanych na jego rzecz. Według projektu ministra rolnictwa, rolnicy powinni odprowadzać dokładnie taką składkę jak inni obywatele, czyli 1,25 procenta od swoich dochodów. Pozostała część, czyli 7,75 procenta zostanie odliczona od podatku dochodowego, czyli – w przypadku rolników – podatku gruntowego. Ewentualne ubytki i braki mają zostać uzupełnione z budżetu. Nie ma bowiem póki co innej koncepcji odprowadzania podatku dochodowego od rolników. Według danych ministerstwa rolnictwa, na cztery i pół miliona obywateli, którzy są zwolnieni z płacenia składki zdrowotnej, a którym przysługuje bezpłatna opieka medyczna, rolnicy do niecałe półtora miliona. Natomiast aktywnie produkujących gospodarstw rolnych w naszym kraju jest jeszcze mniej, bo niewiele ponad 700 tysięcy. Przeciętna powierzchnia takiego gospodarstwa to 20 hektarów.

Po polskich drogach jeździ blisko 25 milionów pojazdów, ale okazuje się, że aż jedna piąta z nich tak naprawdę nie istnieje. Zostały zarejestrowane i ubezpieczone albo w celu zalegalizowania innych pojazdów, pochodzących z kradzieży, albo dawno temu przestały istnieć, rozmontowane i sprzedane na części. Problem polega na tym, że po fakcie ktoś zapomniał je wyrejestrować, tak więc nadal figurują w rejestrach urzędów i wydziałów komunikacji jako kompletne, jeżdżące pojazdy. Ilość pojazdów najlepiej prześledzić, analizując liczbę polis ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, którym teoretycznie powinno być objęte każde z nich. Pod koniec ubiegłego roku polisy ubezpieczenia OC nie miało aż pięć i pół miliona aut. Czyżby aż tak wielu kierowców ryzykowało kłopoty z policją, poruszając się nieubezpieczonym pojazdem? Według szacunków firm ubezpieczeniowych, de facto polis nie posiada jedynie około 200 tysięcy pojazdów, pozostałe przeszło 5 milionów… po prostu nie istnieje, lub egzystuje w postaci wraku bez silnika i elementów wyposażenia, gdyż prawo nie precyzuje czym jest pojazd wycofany z eksploatacji i taki, który wolno rejestrować.

W dzisiejszych czasach przez internet możemy załatwić praktycznie wszystko. Przez internet zamawiamy tłumaczenia, przez internet płacimy rachunki, robimy przelewy oraz za pomocą sieci także kontaktujemy się ze znajomymi, a w niektórych przypadkach nawet z rodziną. W taki wypadku nie powinno chyba nikogo dziwić to, że przez internet możemy załatwić sobie ubezpieczenie. Chociaż załatwić to złe słowo, ale przez internet możemy dziś się nawet ubezpieczyć, w tym również mienie takie jak hale stalowe. Cały mechanizm działa tak samo, jak w przypadku kredytu przez internet. Wypełniamy formularz ze wszystkimi niezbędnymi danymi, zostaje on przesłany do firmy ubezpieczeniowej, następnie konsultant bądź konsultantka od ubezpieczeń zgłasza się do nas telefonicznie, weryfikuje dane i wszystkie dokumenty do podpisania wysyła pocztą bądź zaprasza nas do najbliższej placówki tejże firmy ubezpieczeniowej i tam również będziemy mogli owe dokumenty podpisać. Jest to niezwykle wygodne i komfortowe szczególnie dla osób, które mają problemy z poruszaniem się bądź też mają za mało czasu, ażeby chodzić po firmach ubezpieczeniowych.

Ostatnimi czasy coraz modniejsze i coraz bardziej reklamowane w różnego rodzaju mediach, czy poprzez banery reklamowe warszawa, są tak zwane polisy na życie”. O co w tym wszystkim chodzi? W skrócie mówiąc o to, żeby zostawić pewną sumę pieniędzy po sobie dla bliskich i żeby mieć również na pochówek. Jak to działa? Po prostu po podpisaniu umowy na taką polisę, aż do naszej śmierci będziemy musieli wpłacać na konto firmy co miesiąc daną kwotę. Od jej wysokości oraz ilości lat prze które będziemy dokonywali owych wpłat, zależeć będzie jak dużą kwotę po naszej śmierci ubezpieczyciel wypłaci rodzinie. W Polsce jeszcze nie mamy do końca zaufania do tego typu polis. U nas to wciąż raczej coś nowego i świeżego. Coś, z czym jeszcze nie jesteśmy obyci i osłuchani. Inaczej zupełnie rzecz ma się choćby w Niemczech, Francji czy też Anglii, gdzie wykupowanie takich polis jest po prostu na porządku dziennym. Mówi się, że jesteśmy sto lat za murzynami, ale jak widać w kwestii polis przeganiają nas nawet wyspiarze, a to niekoniecznie dobrze mówi o nas, bo znaczy to, że nie dbamy o zabezpieczenie życia przyszłym pokoleniom.

Warto odwiedzić

odbojniki Meble dla przemysłu: szafy bhp - jak wybrać?