OC

Ubezpieczenia komunikacyjne takie jak np. AC czy też OC, to jedne z najważniejszych, jeśli nie najważniejsze ubezpieczenia dla tych wszystkich, którzy posiadają swój własny samochód. Dbałość, troska oraz pamięć kierowców o pakiecie ubezpieczeń komunikacyjnych nie powinna nikogo dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę stan polskich dróg. Dziurawe, nierówne, połatane. W takich okolicznościach nie trudno o wypadek. Jeśli są miesiące ciepłe (wiosenne czy letnie), to zagrożenie, choć nadal jest, to i tak zmniejsza się w stosunku do tego, na co muszą być przygotowani kierowcy deszczową jesienią czy śnieżną zimą, gdy drogi przeważnie nie są na czas odśnieżane, a pod świeżym śniegiem ukrywa się warstwa lodu. Taki stan rzeczy wręcz zmusza kierowców do tego, aby nie tylko z rozsądku, ale dla własnego dobra wykupili pakiet ubezpieczeń komunikacyjnych. Wysokość składki zależy oczywiście od wielu czynników. Głównymi są jednak marka samochodu, rok produkcji, a także stan techniczny auta. Dodatkowo warto nadmienić, iż spora część firm zajmujących się ubezpieczeniami, zimą oferuje promocje na ubezpieczenia komunikacyjne.

Każdy posiadacz i kierujący pojazdem musi mieć dokument, potwierdzający zawarcie obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu. Ale każde OC daje właściwie takie same możliwości, po co więc płacić za ubezpieczenie przeszło tysiąc złotych, gdy tymczasem w innej firmie, za identyczne ubezpieczenie, zapłacimy nawet trzykrotnie mniej? Usługi dodatkowe istotne są, gdy wykupujemy cały pakiet ubezpieczeń, czyli OC, Auto Casco oraz Assistance drogowy. Jeśli jednak zależy nam jedynie na ubezpieczeniu OC, jedynym kryterium powinna być cena, gdyż zawsze dostaniemy właściwie niemal to samo. Warunki ubezpieczenia OC definiuje bowiem ustawa. Powód różnic jest oczywisty – większa cena ubezpieczenia w firmie to większy zysk dla niej, podobnie jeśli kupujemy polisę przez agenta ubezpieczeniowego, im drożej nam ją “wciśnie”, tym większa prowizja zostanie w jego kieszeni. Z tego też powodu ceny w firmach typu direct są z reguły niższe niż u agentów. Pamiętajmy o tym następnym razem, gdy będziemy odnawiać polisę OC naszego samochodu i szukać najtańszej dla niego oferty.

Po polskich drogach jeździ blisko 25 milionów pojazdów, ale okazuje się, że aż jedna piąta z nich tak naprawdę nie istnieje. Zostały zarejestrowane i ubezpieczone albo w celu zalegalizowania innych pojazdów, pochodzących z kradzieży, albo dawno temu przestały istnieć, rozmontowane i sprzedane na części. Problem polega na tym, że po fakcie ktoś zapomniał je wyrejestrować, tak więc nadal figurują w rejestrach urzędów i wydziałów komunikacji jako kompletne, jeżdżące pojazdy. Ilość pojazdów najlepiej prześledzić, analizując liczbę polis ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, którym teoretycznie powinno być objęte każde z nich. Pod koniec ubiegłego roku polisy ubezpieczenia OC nie miało aż pięć i pół miliona aut. Czyżby aż tak wielu kierowców ryzykowało kłopoty z policją, poruszając się nieubezpieczonym pojazdem? Według szacunków firm ubezpieczeniowych, de facto polis nie posiada jedynie około 200 tysięcy pojazdów, pozostałe przeszło 5 milionów… po prostu nie istnieje, lub egzystuje w postaci wraku bez silnika i elementów wyposażenia, gdyż prawo nie precyzuje czym jest pojazd wycofany z eksploatacji i taki, który wolno rejestrować.

Mróz w Polsce tej zimy bije rekordy. W niektórych regionach naszego kraju temperatura spadła nawet do minus trzydziestu stopni Celsjusza. Taka sytuacja najbardziej przeszkadza kierowcom, którzy muszą się sporo i tak napracować jadąc po polskich, dziurawych drogach, a do tego wszystkiego jest jeszcze niesamowicie ślisko. To jest więc najbardziej stosowna okazja do tego, ażeby napisać kilka słów o ubezpieczeniach samochodowych. Wierzę, iż o ich zasadności nie muszę przekonywać kierowców doświadczonych, lecz warto skierować kilka słów przestrogi do młodych kierowców. To właśnie oni w dużej mierze, a dokładniej mówiąc ich bezmyślność, brawura i brak wyobraźni są powodem wypadków na drodze. Dziękować należy Bogu, jeśli nikt w takim wypadku nie zginie, ani nie odniesie poważniejszego uszczerbku na zdrowiu. Jeśli jednak kierowca dodatkowo (co zdarza się często wśród młodych) nie będzie miał wykupionego ubezpieczenia samochodowego, to koszty naprawy niestety będzie musiał pokryć sam, a przy nawet niewielkich stłuczeniach mogą to być spore sumy. Dlatego też apelujemy do młodych kierowców, aby kupili pakiet ubezpieczeń zanim wyjadą na polskie drogi.