Ubezpieczenia komunikacyjne

Tania polisa ubezpieczeniowa to często nie lada poświecenie – w Polsce działa mnóstwo towarzystw ubezpieczeniowych oferujących różnego typu ubezpieczenia komunikacyjne. Poza kontaktem bezpośrednim z daną firmą, taką jak na przykład bardzo popularna ostatnimi czasy forma direct, jest jeszcze pośrednictwo agentów ubezpieczeniowych oraz możliwość zakupu polisy przez Internet. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę, że polisa przez internet jest najtańsza, choć wymaga sporo czasu poświęconego na znalezienie najlepszej opcji, a nierzadko także wiedzy z zakresu ubezpieczeń, by nie wpakować się w meandry zapisów “drobnym drukiem”. By znaleźć najtańszą opcję, często wykorzystuje się internetowe kalkulatory składek. Z ich pomocą wyliczymy zarówno cenę ubezpieczenia OC, Auto Casco jak i ubezpieczenia od Następstw Nieszczęśliwych Wypadków dla praktycznie każdego pojazdu. Zasada jest prosta – OC ma być tanie jak taśmy samoprzylepne, Auto Casco pewne i solidne oraz mieć jak najszerszy zakres, zależny oczywiście od osobistych preferencji danego posiadacza pojazdu. Czego innego będzie oczekiwał posiadacz 10-letniego sedana, wartego 14 tysięcy, a czego innego właściciel nowej limuzyny wartej blisko 100 tysięcy złotych.

Pisaliśmy już jakiś czas temu o ubezpieczeniach komunikacyjnych taki jak AC, OC itd. Wspominaliśmy o czynnikach, które wpływają na wysokości składki na ubezpieczenie. Dla jasności i przejrzystości tekstu jednak przypomnijmy je sobie jeszcze raz. Przede wszystkim są to: marka samochodu, rok produkcji auta oraz jego stan techniczny. Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację. Mamy samochód, konkretnej marki (z przyczyn oczywistych nie możemy wymienić tu żadnej), przypuśćmy pięcioletni, ale zachowany w bardzo dobrym stanie. Chcielibyśmy wiedzieć ile wyniesie składka na ubezpieczenie w kilku firmach, żeby móc sobie to wszystko porównać i wybrać tę ofertę, która będzie najbardziej nam odpowiadała. Nie mamy jednak czasu, aby chodzić po firmach ubezpieczeniowych. Co zrobić w takiej sytuacji? Otóż dzięki internetowi możemy to sprawdzić nie wychodząc z domu. Coraz więcej towarzystw ubezpieczeniowych na swoich stronach posiada tak zwane kalkulatory ubezpieczeń komunikacyjnych. Wpisujemy do nich między innymi jaką markę oraz jaki model samochodu posiadamy, zaznaczamy rok produkcji, czas, od którego jesteśmy właścicielami pojazdu, ile kilometrów przejeżdżamy autem rocznie itd. Po kliknięciu jednego przycisku program wstępnie oblicza wysokość naszej składki. Nie jest powiedziane, że jest to kwota, która będzie widniała w umowie, ale na pewno pomoże się zorientować w kosztach.

Ubezpieczenia komunikacyjne takie jak np. AC czy też OC, to jedne z najważniejszych, jeśli nie najważniejsze ubezpieczenia dla tych wszystkich, którzy posiadają swój własny samochód. Dbałość, troska oraz pamięć kierowców o pakiecie ubezpieczeń komunikacyjnych nie powinna nikogo dziwić, jeśli weźmiemy pod uwagę stan polskich dróg. Dziurawe, nierówne, połatane. W takich okolicznościach nie trudno o wypadek. Jeśli są miesiące ciepłe (wiosenne czy letnie), to zagrożenie, choć nadal jest, to i tak zmniejsza się w stosunku do tego, na co muszą być przygotowani kierowcy deszczową jesienią czy śnieżną zimą, gdy drogi przeważnie nie są na czas odśnieżane, a pod świeżym śniegiem ukrywa się warstwa lodu. Taki stan rzeczy wręcz zmusza kierowców do tego, aby nie tylko z rozsądku, ale dla własnego dobra wykupili pakiet ubezpieczeń komunikacyjnych. Wysokość składki zależy oczywiście od wielu czynników. Głównymi są jednak marka samochodu, rok produkcji, a także stan techniczny auta. Dodatkowo warto nadmienić, iż spora część firm zajmujących się ubezpieczeniami, zimą oferuje promocje na ubezpieczenia komunikacyjne.

Jak odróżnić kolizję drogową od wypadku? Takie rozróżnienie jest niezwykle ważne w sytuacji, gdy nie wiemy, czy należy wzywać policję, czy wystarczy nam jedynie spisane oświadczenie sprawcy kolizji. Z wypadkiem na pewno mamy do czynienia gdy są poszkodowani, zabici lub ranni, była konieczność wzywania służb medycznych, straży pożarnej, itp. Po wypadku nie wolno także przestawiać samochodów, które brały w nim udział, bo może to utrudnić odtworzenie jego przebiegu. Kolizja nastąpiła wtedy, gdy nie ma zabitych ani rannych, a jedynymi zniszczeniami są uszkodzone auta. Nie ma potrzeby wzywania policji na przykład do szkody na parkingu, a także, gdy doszło do niewielkiego zarysowania czy obtarcia lakieru lub wgniecenia blach. Konieczne jest jednak oświadczenie spisane przez sprawcę. Dobrze spisane oświadczenie, z zawartymi wszystkimi informacjami pomoże w przyspieszeniu wypłaty odszkodowania lub naprawie rozbitego auta. Wezwanie policji w sytuacji kolizji jest natomiast konieczne w przypadku, gdy mamy podejrzenia, że sprawca jest pod wpływem środków odurzających lub z jakiegoś powodu nie chce nam udostępnić swoich danych oraz oczywiście gdy istnieje spór co do winy.

Sytuacja z życia wzięta – dochodzi do kolizji drogowej, drobnej stłuczki na parkingu pod centrum handlowym. Nie ma rannych, nic się nikomu nie stało, auta są tylko nieco poobijane i stłuczone. Strony zdarzenia są zgodne co do przebiegu zajścia i tego, kto ponosi za nie odpowiedzialność. Wypadało by spisać oświadczenie, opisujące całe zajście. W takiej jednak sytuacji, gdy górę biorą nerwy, człowiek się spieszy, a w dodatku nie wozi ze sobą żadnych formularzy, ciężko pamiętać o tym, jak powinno wyglądać prawidłowo spisane oświadczenie. Najważniejsze dane to dane osobowe uczestników kolizji drogowej, takie jak imię, nazwisko, adres, telefon, numer PESEL i prawa jazdy. Można również umieścić informacje o kategorii, kiedy i przez kogo prawo jazdy zostało wydane oraz data ważności. W oświadczeniu musi również znaleźć się nazwa firmy ubezpieczeniowej, numer polisy OC. Przydadzą się także dane świadków kolizji, przynajmniej numery telefonów. Nie zapominajmy o dokładnym opisie sytuacji oraz rysunku obrazującym sytuację. Wszystko oczywiście podpisane przez obie strony.

Każdy posiadacz i kierujący pojazdem musi mieć dokument, potwierdzający zawarcie obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdu. Ale każde OC daje właściwie takie same możliwości, po co więc płacić za ubezpieczenie przeszło tysiąc złotych, gdy tymczasem w innej firmie, za identyczne ubezpieczenie, zapłacimy nawet trzykrotnie mniej? Usługi dodatkowe istotne są, gdy wykupujemy cały pakiet ubezpieczeń, czyli OC, Auto Casco oraz Assistance drogowy. Jeśli jednak zależy nam jedynie na ubezpieczeniu OC, jedynym kryterium powinna być cena, gdyż zawsze dostaniemy właściwie niemal to samo. Warunki ubezpieczenia OC definiuje bowiem ustawa. Powód różnic jest oczywisty – większa cena ubezpieczenia w firmie to większy zysk dla niej, podobnie jeśli kupujemy polisę przez agenta ubezpieczeniowego, im drożej nam ją “wciśnie”, tym większa prowizja zostanie w jego kieszeni. Z tego też powodu ceny w firmach typu direct są z reguły niższe niż u agentów. Pamiętajmy o tym następnym razem, gdy będziemy odnawiać polisę OC naszego samochodu i szukać najtańszej dla niego oferty.

Po polskich drogach jeździ blisko 25 milionów pojazdów, ale okazuje się, że aż jedna piąta z nich tak naprawdę nie istnieje. Zostały zarejestrowane i ubezpieczone albo w celu zalegalizowania innych pojazdów, pochodzących z kradzieży, albo dawno temu przestały istnieć, rozmontowane i sprzedane na części. Problem polega na tym, że po fakcie ktoś zapomniał je wyrejestrować, tak więc nadal figurują w rejestrach urzędów i wydziałów komunikacji jako kompletne, jeżdżące pojazdy. Ilość pojazdów najlepiej prześledzić, analizując liczbę polis ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, którym teoretycznie powinno być objęte każde z nich. Pod koniec ubiegłego roku polisy ubezpieczenia OC nie miało aż pięć i pół miliona aut. Czyżby aż tak wielu kierowców ryzykowało kłopoty z policją, poruszając się nieubezpieczonym pojazdem? Według szacunków firm ubezpieczeniowych, de facto polis nie posiada jedynie około 200 tysięcy pojazdów, pozostałe przeszło 5 milionów… po prostu nie istnieje, lub egzystuje w postaci wraku bez silnika i elementów wyposażenia, gdyż prawo nie precyzuje czym jest pojazd wycofany z eksploatacji i taki, który wolno rejestrować.

Mróz w Polsce tej zimy bije rekordy. W niektórych regionach naszego kraju temperatura spadła nawet do minus trzydziestu stopni Celsjusza. Taka sytuacja najbardziej przeszkadza kierowcom, którzy muszą się sporo i tak napracować jadąc po polskich, dziurawych drogach, a do tego wszystkiego jest jeszcze niesamowicie ślisko. To jest więc najbardziej stosowna okazja do tego, ażeby napisać kilka słów o ubezpieczeniach samochodowych. Wierzę, iż o ich zasadności nie muszę przekonywać kierowców doświadczonych, lecz warto skierować kilka słów przestrogi do młodych kierowców. To właśnie oni w dużej mierze, a dokładniej mówiąc ich bezmyślność, brawura i brak wyobraźni są powodem wypadków na drodze. Dziękować należy Bogu, jeśli nikt w takim wypadku nie zginie, ani nie odniesie poważniejszego uszczerbku na zdrowiu. Jeśli jednak kierowca dodatkowo (co zdarza się często wśród młodych) nie będzie miał wykupionego ubezpieczenia samochodowego, to koszty naprawy niestety będzie musiał pokryć sam, a przy nawet niewielkich stłuczeniach mogą to być spore sumy. Dlatego też apelujemy do młodych kierowców, aby kupili pakiet ubezpieczeń zanim wyjadą na polskie drogi.